Czy istnieje eter, ten rodzaj oceanu, w którym toczą się fale świetlne? I, jak zakładamy, utrzymywanie cieni przeszłości w całkiem świeżości, na zawsze? Przyprowadźmy powtórkę z fizyki. Interferometr Michelsona-Morleya. Belkę dzieli półprzezroczyste lustro. Jeden z nich idzie w kierunku strumienia eteru, a potem z powrotem. Jego prędkość się zmienia. Drugi jest prostopadły do przepływu i dlatego służy jako wzorzec prędkości. Jeśli prędkości nie są zgodne, wzór zakłóceń ulegnie zmianie. Na poniższym rysunku po lewej stronie autor wyobraża sobie, że położenie, w którym promienie przechodzą ściśle prostopadłe ścieżki, jest nieprawidłowe. Podczas ruchu wzdłuż ramion interferometru promienie są odchylane przez strumień eteru. Detektor odbiera fale odchylone początkowo w kierunku strumienia eteru. Schemat konstruowania rzeczywistego wzoru interferencji jest znacznie bardziej skomplikowany niż rysunki Michelsona. Ponadto, zgodnie z rozumowaniem dotyczącym efektu Mössbauera, wyraźnie obserwuje się tylko światło o «standardowej prędkości C» wynoszącej 300 000 km. z. Rysunek powyżej interferometru. Doświadczenie autora. Odchylenie wiązki laserowej, przypuszczalnie spowodowane porywaniem przez eter. Jeśli eter jest unoszony przez światło, przy określonych parametrach, prędkość przepływu medium wynosi 100 km. z. Wartość ta dobrze zgadza się z prędkością, z jaką Ziemia obraca się wokół centrum Galaktyki, 200220 km. z Dlaczego nie zauważyłeś wcześniej? Podczas obsługi systemów komunikacji laserowej system jest zerowany automatycznie lub ręcznie. Ta zasada jest uważana za normę. Bardziej prawdopodobne wyjaśnienie. W ciągu dnia powietrze w pomieszczeniu, w którym przeprowadzane są eksperymenty, nagrzewa się. Soczewka powietrzna zniekształca wiązkę.
Interferometr dla ubogich. I to nawet nie jest interferometr
Kilka lat później postanawiam powtórzyć to doświadczenie. Odchylenie wiązki uzyskane w próbce wstępnej jest na tyle duże, że można spróbować stworzyć «interferometr dla ubogich», z możliwością ręcznej zmiany kierunku skanowania eteru. Na masywnym drążku umieszczono równoległe lusterka i celownik laserowy. Długość dwukrotnie odbitej wiązki wynosi 6,5 metra. Niewygodne jest obracanie urządzenia i jednoczesne obserwowanie zmiany położenia wiązki. Aby zarejestrować wyniki, używana jest kamera elektroniczna sztywno zamocowana na drążku (nie pokazano).
Najpierw odtwarzamy stacjonarny eksperyment. Wiązkę wysyłamy nie do obiektywu, ale do ściany laboratorium. Zwiększa to długość ścieżki świetlnej do 10 metrów. Wszystko do siebie pasuje. Po 5 godzinach plamka świetlna pokazuje nową pozycję, 4 milimetry poniżej. Niepokojące jest to, że po dniu, czyli po obrocie Ziemi wokół osi, nie wraca ona do swojego pierwotnego celu.
Przechodzimy do niezależnych obrotów «interferometru» bez pomocy planety.
Blask wiązki w zależności od orientacji względem punktów kardynalnych
Akcja rozgrywa się późnym wieczorem. Pierwsze zdjęcie, skan ciągłego nagrywania wideo wiązka nadchodzi ze wschodu (chociaż dwukrotnie zmienia kierunek, odbijając się od luster). Powyższe obrazy nie przedstawiają siatki nałożonej przez edytor punktów. Jednak widzę, że pionowa linia utworzona przez wiązkę w interakcji prawdopodobnie przesunie się wraz z optyką aparatu. Z serii skanów do demonstracji w książce wybieramy najbardziej charakterystyczne. Wschód, północny wschód, zachód, znowu wschód. Wiązka nabiera największej jasności, gdy jest skierowana na zachód. Jedynym wiarygodnym, dobrze odtwarzalnym wynikiem, którego nie wstydzisz się przedstawić, drogi czytelniku, jest jasność blasku.
Możemy wykluczyć lustra z eksperymentu i otrzymać rodzaj elementarnej pary optycznej. Wiązka idzie tylko w jednym kierunku. Wynik jest taki sam.
Rzeczywiście, rozchodząc się przeciw eterowi lub wzdłuż strumienia, światło odpowiednio traci i nabiera energii. Zmiana kierunku wiązki jest trudniejsza. Chociaż też istnieje.
Dwa podobne doświadczenia na świeżym powietrzu. Określenie odchylenia wiązki (jasność nie jest brana pod uwagę z powodu nierównomiernego oświetlenia zewnętrznego). Kierunki północ, wschód, południe, zachód, początek północ
Wychodzimy na świeże powietrze i kontynuujemy eksperymenty. Niektórzy badacze uważają, że eter może zostać spowolniony i całkowicie wprowadzony w stan względnego spoczynku za pomocą takiej przeszkody, jak zwykła szyba okienna.
Wynik jest taki sam w obu przypadkach. W ciągu kilku minut po włączeniu wiązka lasera spada o 1,5 2 milimetry.
Wszystko to w połączeniu z dziwactwami w ustawieniach urządzenia, o których zbyt długo by tu mówić, prowadzi do wniosku, że przyczyn należy szukać gdzie indziej. Aby to zrobić, musisz zrobić krok na bok.
Poszukiwanie światła. Przejdź na bok
Podstawową ideą jest to, że wiązka laserowa jest przyciągana przez płasko-równoległą powierzchnię. W tym przypadku powierzchnia paska. Albo podłoga w pokoju. A przy przyciąganiu grawitacyjnym nie ma tu żadnego pokrewieństwa.
Podręczniki fizyki mają początkowo poważne pytania. Jaka jest szerokość fotonu światła widzialnego? Oficjalnie połowa jego długości fali. To znaczy dwie dziesięciotysięczne milimetra. Jednak światło jest odchylane przez siatki interferencyjne i zaledwie dziesiąte części milimetra otworów. Różnica jest tysiąckrotna. Co sprawia, że foton odczuwa obecność atomów na krawędzi przeszkody? Jakie działanie dalekosiężne mają te siły? Czy ktoś sprawdził czy fotony są odchylane przez krawędź ekranu, znajdującą się w odległości od wiązki jednego milimetra centymetra, a może metra? Czy interakcja zachodzi od razu, czy też potrzeba czasu na wstępne dostosowanie światła i materii?
Jak powiedziałem, te eksperymenty są krokiem na bok. Przeprowadzono je bez entuzjazmu. Niemniej jednak dali do myślenia.
Klasyka dyfrakcji. Zwróć uwagę na dyskretny, skupiony wzór światła ugiętego przez drut.
Przede wszystkim przygotowując się do nowych eksperymentów interesował mnie charakter ingerencji. Jak to? Czy fale świetlne zapadają się w superpozycji? Czy one anihilują, czy co? Podręczniki fizyki mówią o tym dość ogólnikowo. Nie, one nie znikają. Prawo zachowania energii jest w porządku. Siła fal z ciemnej części ekranu przejawia się w jasnej.
Jeszcze raz towarzysze akademicy przepraszam, nie zrozumieliśmy. Tutaj, to są twoje rysunki. Wyraźnie pokazano tutaj przebieg fal elektromagnetycznych. Są w ciemnej strefie są! Ale nie są widoczne. Od słowa «absolutnie». Gdzie oni poszli?
A bajka o białym byku zaczyna się od nowa.
Odkładając na później temat dalekosiężnego działania krawędzi przeszkód, postanowiłem przyjrzeć się bliżej interferencji.
Paradygmat współczesnej nauki jasne i ciemne strefy interferencji powstają w wyniku nałożenia się fal elektromagnetycznych. Pojawiają się tutaj poważne pytania (patrz wyżej). Dlaczego nie wyobrazić sobie, że same krawędzie obiektów rozprowadzają światło w wybranych przez siebie kierunkach? Cóż, albo, wybacz, chmury eteru gromadziły się w ich pobliżu. W ciałach występuje dyskretny rozkład mikrocząstek elementarnych emiterów. Mogą odchylać belkę w wybranych kierunkach, tworząc jedynie pozory przenikania. Czy nie ma nic wspólnego z klasyczną superpozycją?..